Viltrox 56mm f1,4 XF- pyszne szkiełko

Viltroxa 56 f1,4 XF używam już od kilku miesięcy więc postanowiłem opowiedzieć o nim coś więcej.

Kiedy pierwszy raz otworzyłem pudełko pomyślałem sobie „jaki on malutki”. Przy takiej ogniskowej i świetle 1,4 spodziewałem się czegoś o większych gabarytach.  Lecz gdy wziąłem go do rąk dopiero zrozumiałem, że jest to dobra konstrukcja.  Obiektyw okazał się zbudowany z metalu, nawet osłona przeciwsłoneczna jest tu metalowa. Wagowo także czuć, że wykorzystano tu metal i szkło, jednak jego waga nie jest jakoś uciążliwa przy użytkowaniu z moim Fujifilm XT-2. Wracając jeszcze do budowy, Viltrox jest dla mnie po prostu ładny i zgrabny.

Autofucus z Fujifilm XT-2 działa szybko i pewnie na wszystkich trybach. Odsetek nietrafionych zdjęć jest naprawdę niewielki. Porównując go do Viltroxa 85mm f1,8 tu jest dużo lepiej pod względem pracy AF. EYE AF, wykrywanie twarzy, wszystko działa zaskakująco dobrze.

Ostrość na XT-2 jest rewelacyjna już na maksymalnie otwartej przysłonie. Jedynie denerwująca jest czasem spora aberracja chromatyczna, jednak łatwo ją usunąć w postprodukcji. W studio obiektyw spisuje się rewelacyjnie. Należy jednak pamiętać aby używać osłony przeciwsłonecznej, ponieważ Viltrox lubi łapać flary. Ja akurat uwielbiam przy fotografii portretowej w plenerze flary na zdjęciach, ale niektórym osobom może to przeszkadzać. Spadek ostrości i kontrastu pod światło jest dla mnie niewielki.

Viltrox 56mm f1,4 XF spełnił moje wszelkie oczekiwania i tak mi „siadł”, że praktycznie nie odpinam go od body.

Dziękuję Foto-Technika za fachowe porady odnośnie tego obiektywu, a sklepowi F43.pl za ekspresową wysyłkę towaru.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *