GlareOne Vega 400 – lampa, która spełniła moje oczekiwania

Na co dzień w studio i poza nim pracuję na lampach Quadralite. Posiadam kilka lamp Stroboss 60, mam studyjne UP-X oraz Move. Lampy działają sprawnie, ale mają pewne wady, dla mnie bardzo istotne i irytujące. Głównie narzekam na bardzo dużą rozpiętość w temperaturze barwowej błysku pomiędzy kolejnymi zdjęciami. Bardzo wydłuża mi to późniejszą obróbkę zdjęć. Tak, wiem, Quadralite ma lampy, które mają lepszą stabilizację błysku, ale kosztują dla mnie zbyt dużo, wiec szukałem alternatywy.

Postanowiłem napisać do GlareOne z prośbą o możliwość przetestowania lamp GlareOne Vega 400. Firma oczywiście mnie nie zawiodła i dostałem paczuszkę z lampami i uniwersalnym wyzwalaczem GlareOne Flash RC.

Pierwsze otwarcie paczki i małe zdziwienie – te lampy są naprawdę niewielkie i lekkie. Niech Was jednak nie zmyli ich rozmiar i waga. Zakładałem na nie oktę 130cm, parę 120cm, wszystko na boomie i nic nie sprawiało problemu. Poza małą masą i rozmiarem, od razu rzuca się w oczy światło pilotujące wykonane w technologii LED, co jest dużym zaskoczeniem w tej półce cenowej – lampa o mocy 400Ws ze światłem pilotującym LED za 699 zł? Gdzie producent zaoszczędził? Okazuje się, że nigdzie… ale o tym przekonacie się za chwilę.

Lampy na statywy, modyfikatory założone, wyzwalacz na body i testujemy… Sparowanie lamp z wyzwalaczem jest dziecinnie proste. 20 sekund wystarczy aby ustawić kanał, grupy i zacząć pracę i to bez czytania instrukcji. Wszystko działa naprawdę bardzo intuicyjnie i mega sprawnie.

Lampy GlareOne Vega 400. Regulacja błysku – 6 stopni przysłony przy 400Ws jest dla mnie wystarczająca, spokojnie mogę pracować przy portrecie na minimalnej mocy i otwartej przysłonie. Regulacja mocy lamp w poszczególnych grupach z poziomu wyzwalacza bardzo ułatwia pracę w studio. Wszystko odbywa się bardzo sprawnie i szybko, nie zauważyłem żadnych lagów w działaniu. Ale… jednego nie mogłem zrozumieć, z poziomu wyzwalacza mogłem „zejść z mocą niżej” niż potrafiła to obsłużyć lampa i lampa się wyłączała, dobrze, że światło pilotujące wtedy gaśnie, bo nawet bym nie wiedział co się stało. Co dziwniejsze, kręcąc gałką mocy na lampie, nie da się zejść niżej tak jak to się dzieje na wyzwalaczu. Podejrzewam, że producent wypuści również lampy z większą regulacją mocy, które będą obsługiwane przez ten wyzwalacz, dlatego też zdecydowano się zastosować szerszą regulację mocy niż fizycznie posiadają obecne lampy GlareOne. Taki mały minus, jaki udało mi się znaleźć w testowanym zestawie. Łatwo to jednak kontrolować, ponieważ schodząc z mocy widzimy, że światło pilotujące gaśnie i wystarczy znów podbić moc z poziomu wyzwalacza, by lampa zaczęła pracować. Sekunda roboty, ale warto o tym wspomnieć.

Lampy ładują się bardzo szybko. Podczas kilku sesji zdjęciowych jakie wykonałem z tymi lampami, nigdy nie miałem problemu z wyzwoleniem błysku – pełne 100% skuteczności. Najbardziej jednak zaskoczyła mnie stabilność błysku, której tak bardzo brakowało mi w Quadralite. Nie zauważyłem, na ani jednym zdjęciu, aby temperatura barwowa błysku była inna. Po zaimportowaniu zdjęć do LRa zauważyłem, że każdy błysk jest identyczny pod względem temperatury barwowej. GlareOne Vega 400 stała się moją ulubioną lampą w studio!

Wyzwalacz GlareOne flash RC. Podczas pierwszego spotkania z nim, narzekałem na jego mały rozmiar, narzekałem na jego mały ekranik i dziwnie rozmieszczone przyciski i brak wygodnego kółka do zmiany mocy lamp czy zmiany grup używanych lamp. Byłem przyzwyczajony do Quadralite X+ i X2, które to posiadają duże czytelne wyświetlacze, mnóstwo funkcji „wyrzucone” na zewnętrzne przyciski szybkiego dostępu, kółko nastaw i inne. Dla mnie było to bardzo wygodne. Z perspektywy czasu jednak mogę powiedzieć, że szybko przestawiłem się na używanie GlareOne Flash RC, bo ile razy po prawidłowym ustawieniu mocy lamp, korzystamy z tych udogodnień? No właśnie… wcale. Tu GlareOne Flash RC pokazuje przewagę, jest malutki i bardzo poręczny, nie czujemy go na aparacie, a do tego działa bez opóźnień i ze stu procentową skutecznością, a o to nam właśnie chodzi najbardziej.

Podsumowując, chciałbym napisać, że gdybym miał wybierać swój pierwszy system lamp do studia, nie miałbym zupełnie żadnych wątpliwości i wybrałbym GlareOne. Czy mając już w studio system oparty na lampach studyjnych Quadralite i przenośny na Strobossach, warto przejść na GlareOne? Moim zdaniem tak i ja właśnie jestem na tej drodze.

Dziękuję Markowi z GlareOne za możliwość zakochania się w tych lampach, oraz Marcinowi za szybkie ogarnięcie ich wysyłki.

Więcej o tych oraz innych lampach możecie przeczytać na stronie GlareOne

Lampy Vega 400 oraz Flash RC wraz z cenami opisane są tu: https://glareone.pl/oswietlenie-blyskowe-21

Jeśli zaś ktoś z Was chciałby zakupić w/w lampy, piszcie do mnie przez formularz kontaktowy lub w mediach społecznościowych, postaram się wynegocjować jakąś zniżkę na zakup.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *